Żuławska Kolej Dojazdowa – wakacje w Stegnie

Stegna to wioska położona pomiędzy Zalewem Wiślanym, leżącym na wschód od miejscowości a Przekopem Wisły, znajdującym się na zachód od wioski. Od północy Stegnę otaczają wody Morza Bałtyckiego, a dokładniej Zatoki Gdańskiej, od południa zaś rzeka Szkarpawa. Tak malownicze położenie, sprawia, że wioska od lat jest znanym i cenionym przez turystów ośrodkiem wypoczynkowym (wskazówki przy planowaniu urlopu tutaj). Wioska i najbliższe okolice obfitują w liczne atrakcje, które dodatkowo zachęcają gości do odwiedzin Stegny. Niewątpliwą atrakcją całego regionu, jest przechodząca przez Stegnę, Żuławska Kolej Dojazdowa.

Żuławska Kolejka Wąskotorowa (szerokość toru 750 mm) powstała w roku 1898, w związku z koniecznością zapewnienia stałego transportu, umożliwiającego wywóz płodów rolnych z terenów o wybitnie rolniczym charakterze. Ze względu na to, że teren jest tu podmokły, a miejscami nawet bagnisty, nie było możliwości przeprowadzenia tędy linii kolei normalnotorowej. Sieć kolei oddana do użytku pod koniec XIX wieku miała łączną długość 55,5 km i zapewniała stałe połączenie zresztą kraju. Jednak w roku 1996 kolej wąskotorowa została zlikwidowana. Tabor w znacznej części została oddany na złom, budynki powoli ulegały dewastacji. Na szczęście w roku 2004 Pomorskie Towarzystwo Miłośników Kolei Żelaznych przywróciło funkcjonowanie linii wzdłuż Bursztynowego Wybrzeża. Kolej stała się lokalną atrakcją, a przejazd nią punktem obowiązkowym dla wszystkich, którzy zdecydowali się na urlop i nocleg w Stegnie.

Obecnie Żuławska Kolej Dojazdowa działa w okresie wakacji codziennie, a w maju, czerwcu i wrześniu w weekendy, a w pozostałe miesiące uruchamiana jest na zamówienie. Ze Stegny można dojechać do: Nowego Dworu Gdańskiego, po drodze mijając następujące stacje: Sztutowo, Rybin, Tujsk, Cyganek, Prawego Brzegu Wisły, przez: Junoszyno, Jantar i Mikoszewo.

Ceny wahają się od 6 do 12 zł za przejazd w jedną stronę. Dzieci do 4 lat (oczywiście pod opieką dorosłego) mają zniżkę 100%.

Władysławowo jedną z najciekawszych nadmorskich miejscowości

Bardzo często wielu rodziców nie wie, w jaki sposób zorganizować czas swoich dzieci na wakacjach. Często jest to bardzo ciężkie zadanie, jednak nie we Władysławowie. Jest to jedna z niewielu nadmorskich miejscowości, która zapewnia również najmłodszym wiele atrakcji.

Atrakcje dla dzieci

Z pewnością pobyt nad morzem kojarzy się bardzo wielu osobom z nieustannym opalaniem się na plaży oraz kąpielami w morzu. Jednak co możemy zrobić, jeżeli pogoda nam nie dopisała, a nasze dzieci bardzo nudzą się w hotelu?

Doskonałym rozwiązaniem w tym przypadku jest skorzystanie z atrakcji dla dzieci, jakie możemy znaleźć we Władysławowie. Z najmłodszymi możemy odwiedzić Muzeum Motyli, w którym odwiedzający mogą podziwiać ponad 3000 różnorodnych gatunków motyli oraz owadów z całego świata. Także wiele osób z małymi dziećmi decyduje się na wizytę w Wesołym Miasteczku. Bardzo łatwo je znaleźć, ponieważ znajduje się w ścisłym centrum miasta. Chętnie odwiedzana przez najmłodszych jest także Aleja Gwiazd Sportu, gdzie każdy wybitny sportowiec posiada swoją tabliczkę.

Interesujące miejsca również dla dorosłych

Jednak również we Władysławowie możemy znaleźć bardzo wiele atrakcji przeznaczonych dla dorosłych. Jest to między innymi windsurfing oraz kitesurfing. Jednak jeżeli nie chcemy swojego czasu spędzać aktywnie, możemy wieczorami udać się do miejscowych smażalni ryb, gdzie zjemy najlepsze ryby na wybrzeżu. Zanim ostatecznie zdecydujemy się na przyjazd do Władysławowa, warto pomyśleć o noclegu dla całej rodziny. Można go wcześniej zarezerwować, dużo ofert możemy znaleźć w internecie. Władysławowo jest bardzo atrakcyjnym miastem, w którym zarówno najmłodsi, jak i również ich opiekunowie spędzą miło wolny czas.

Rzepedź – szlak ikon przez Dolinę Osławy

Osława to rzeka, która umownie oddziela Bieszczady od Beskidu Niskiego. I to właśnie jej doliną idąc możemy obejrzeć najpiękniejsze perełki architektury sakralnej w postaci trójdzielnych cerkwi wybudowanych w stylu wschodniołemkowskim oraz znajdujące się tuż obok nich dzwonnice. Co ciekawe cerkwie te wraz z dzwonnicami dają się wpisać w trójkąt równoramienny. To właśnie we wnętrzu tych świątyń znajdują się cenne ikonostasy z ikonami. Ich piękno i bogactwo robi zazwyczaj duże wrażenie na turystach, szczególnie tych z krajów Europy Zachodniej. Właśnie ze względu na niezwykłe walory kulturowe, cerkwie znajdujące się w miejscowościach leżących w dolinie Osławy, połączono szlakiem o nazwie „Szlak ikon przez dolinę Osławy”. Przemierzając tę około 40 kilometrową trasę, pięknie wijącą się wśród malowniczych pagórków i urokliwych lasów, można obejrzeć najcenniejsze XIX-wieczne połemkowskie cerkwie.

Na szlaku tym znajdują się takie miejscowości jak: Zagórz, Morochów, Mokre, Wielopole, Tarnawa Dolna, Czaszyn, Szczawne, Turzańsk, Komańcza, Rzepedź. W Rzepedzi znajduje się piękna cerkiew pod wezwaniem św. Mikołaja z roku 1824. W świątyni można obejrzeć ikonostas, który powstała w roku 1869. Jest to ikonostas czterorzędowy, niestety zdekompletowany, podczas Akcji Wisła kiedy to Ludowe Wojsko Polskie splądrowało wnętrze świątyni. Ikonostas mimo braków jest bardzo piękny i warty zobaczenia. Jego autorem jest Josip Bukowczyk. Cerkiew w Rzepedzi to przykład XIX-wiecznej cerkwi typowej dla wschodniej Łemkowszczyzny. Warto w tym miejscu dodać, że jest to jedna z trzech tego typu cerkwi w Polsce (pozostałe dwie to cerkiew w Komańczy i w Turzańsku). W Rzepedzi warto zatrzymać się na dłużej. Zachęca do tego dobra noclegowa oferta turystyczna (http://meteor-turystyka.pl/noclegi,rzepedz,0.html), jak również ciekawa historia tej wioski, której tylko jednym z elementów jest opisana wyżej cerkiew.

Trasy rowerowe w Wilkasach

Wilkasy to znana mazurska miejscowość wypoczynkowa. Jej główną zaletą jest piękna lokalizacja nad brzegiem jeziora Niegocin. Wilkasy wybierają więc na urlop przede wszystkim osoby, planujące urlop pod żaglami [info o noclegach tu], ale warto wiedzieć, że Wilkasy, to także doskonałe miejsce dla wielbicieli dwóch kółek.

Najbardziej znaną trasą rowerową, którą można rozpocząć w Wilkasach, jest tras dookoła jeziora Niegocin. Trasa ta, oznakowana kolorem niebieskim, jest łatwa i bardzo malownicza, jej długość to około 32 km. Przebiega ona przez Strzelce, Bogaczewo, Kozin, Most Kula, Rydzewo, Rudę, Grajewo, Bystry i Giżycko. Po drodze można nie tylko zachwycić się mazurską przyrodą, ale także obejrzeć wiele ciekawych miejsc, jak chociażby Twierdzę Boyen, czy most obrotowy na Kanale Łuczańskim. Bardziej zaprawieni cykliści mogą tę trasę wydłużyć i objechać od razu Jezioro Jagodne. W tym celu zamiast w Kozinie kierować się przez Most Kule na Rydzewo, trzeba pojechać wzdłuż Jeziora Jagodne, do Prażmowa i dalej przez Szymonkę, Górkło, Borki, Jagodne Małe, Jagodne Wielkie aż dotrze się do Rydzewa. Ta trasa także jest dość łatwa, a jej długość to 58 km. Pewną uciążliwością na opisanych trasach jest fakt, że biegną one nie tylko pięknymi leśnymi traktami, ale także drogami asfaltowymi, na których szczególnie w sezonie letnim panuje wzmożony ruch.

Trasa, która mimo że niezbyt długa, bo mająca 35,5 km, jest wskazana raczej dla osób lubiących trudniejsze wyprawy, to trasa oznaczona kolorem zielonym, do miejscowości Jeziorko. Szlak biegnie przez Szczybały Giżyckie, Jeziorko, Sterławki Małe, Wrony Nowe, Giżycko i meta jest oczywiście w Wilkasach. Trasa prowadzi przez drogi gruntowe i bite, jest też kilka dość dużych wzniesień.

Z Giżycka do Wilkas prowadzi ścieżka rowerowa, wyznaczona wzdłuż ulicy Św. Brunona, która z kolei biegnie brzegiem jeziora Niegocin. Pokonując tę trasę warto wjechać na wzgórze św. Brunona, gdyż rozciąga się stamtąd piękny widok na cały Niegocin.

Atrakcje na Kaszubach – na wodzie, na lądzie i w powietrzu

Nad Jeziorem Wdzydzkim, tuż przy Wdzydzkim Parku Krajobrazowym, w samym sercu Kaszub, leży wioska Borsk. Wioska jest niewielka (zamieszkuje ją około 150 osób) ale bardzo urokliwa i niezwykle atrakcyjna pod względem turystycznym. Baza noclegowa w Borsku (http://meteor-turystyka.pl/noclegi,borsk,0.html) od lat popularna jest wśród osób, które lubią kameralne warunki pobytowe oraz aktywny wypoczynek.

Aktywnie spędzać czas w Borsku można na wodzie, na lądzie, a nawet w powietrzu.

Wypoczynek na wodzie to oczywiście wszelkiego rodzaju sporty wodne, które można uprawiać na Jeziorze Wdzydzkim, a więc kajakarstwo, żeglarstwo oraz windsurfing (panują tu doskonałe warunki do pływania na desce). Można tu też popływać rowerkiem wodnym lub wykąpać się na jednym z wyznaczonych kąpielisk. Jezioro jest też dobrym miejscem do uprawiania wędkarstwa – w akwenie występuje około 35 gatunków ryb, w tym troć jeziorowa, płoć, okoń, leszcz, lin, sandacz, kiełb, szczupak i ukleja. Należy jednak pamiętać, że przed wędkowaniem trzeba wykupić odpowiednie zezwolenie.

Aktywny wypoczynek na lądzie, zapewnia bliskość Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego, w którym znajdziemy 6 szlaków rowerowych o łącznej długości 156,5 kilometrów i 6 szlaków pieszych, o łącznej długości 29 kilometrów. Podczas spacerów i wycieczek rowerowych po Wdzydzkim Parku Krajobrazowym można poznać piękną kaszubską przyrodę oraz, zależnie od pory roku, nazbierać jagód, grzybów bądź ziół.

W Borsku można także polatać. W niewielkiej odległości od Borska położone jest bowiem lotnisko Borsk, które znajduje się od roku 2006 w rękach prywatnych, ale jest udostępnione lotnikom i paralotniarzom. Lotnisko ma utwardzony pas startowy, o długości 2,3 km i szerokości 30 metrów. Dzięki pięknemu położeniu Borska, latanie nad wioską oraz jej okolicami jest wyjątkowym przeżyciem.

Brama do Tatr

Górska miejscowość, jaką jest Kościelisko, nazywana jest niejednokrotnie bramą do Tatr Zachodnich. Stanowi najprawdopodobniej jedną z najpiękniejszych krain w Polsce. Jeśli dodać do tego podnóże Pasma Gubałowskiego, nie mamy już wątpliwości, że jest to jeden z najbardziej niepowtarzalnych terenów podgórskich w Polsce.

Historia owej miejscowości sięga 1867 roku, wielokrotnie również zmieniana była granica administracyjna Kościeliska, która swego czasu połączona była z Gminą Tatrzańską, a także z Chochołowem. Aktualnie, aż od roku 1994 gmina składa się z trzech wsi podhalańskich: Witowa, Dzianisza i właśnie Kościeliska.

Co więcej Kościelisko słynie z wielu mających tu swoje korzenie znakomitych i potężnych góralskich rodów. Dodatkowo duża część z tych osób nie wyemigrowała poza granicę państwa, lecz do dnia dzisiejszego żyje i pracuje w Kościelisku. By nie być gołosłownym przytoczę nazwiska kilku wybitnych osób pochodzących z Kościeliska. Są to m.in. słynny podhalański muzyk, poeta, gawędziarz – Sabała czyli Jan Krzeptowski, pisarz, badacz folkloru, współtwórca podhalańskiego ruchu regionalnego, poeta i prozaik Stanisław Nędza-Kubiniec, a także znany polski muzyk, wokalista i skrzypek: Sebastian Karpiel-Bułecka.

Jednak Kościelisko to nie tylko Brama Tatr, sławne nazwiska góralskich rodów, ale także możliwość obcowania z żywą, autentyczną sztuką ludową, z eksponatami i budynkami, których tradycja sięga już co najmniej kilku wieków. Dodatkowo można tu spotkać osoby, które trudzą się przeróżnymi rzemiosłami, które w innych rejonach jeśli jeszcze nie wymarły to spotykane są niezmiernie rzadko. Kościelisko szczyci się również doskonale rozwiniętą bazą noclegową, z jej zasobów możesz wybierać wchodząc na stronę z noclegami w Kościelisku. Co więcej istnieje tu jedyna w Polsce Wspólnota Leśna Uprawnionych Ośmiu Wsi, jej główna siedziba mieści się w Witowie. Kościelisko przyciąga niepowtarzalnym pięknem krajobrazu, urzekającą, jedyną w swoim rodzaju rzeźbą terenu, a także możliwością wyruszenia stąd na wiele szlaków. Również dla miłośników sztuki jest to niepowtarzalna okazja to obcowania z folklorem czy też historycznymi zabytkami.

Indianie w Jantarze

Mała miejscowość letniskowa, położona pomiędzy Mierzeją Wiślaną a Żuławami, znana od średniowiecza i kojarzona ze Szlakiem Bursztynowym. Do dziś zbiera się tu bursztyny, rybacy mają przystań morską, a przybywający turyści mają do dyspozycji dobrze rozwiniętą bazę noclegową ( Jantar noclegi / baza meteor ), liczne punkty gastronomiczne, strzeżone kąpielisko i liczne atrakcje. Jest więc kryty basen, staw rybny, stadnina koni, szkoła jeździecka, mini zoo, muzeum owadów, pasieka, a nawet Wioska Indiańska.

Została otwarta w 2010 roku i jest jedynym tego typu muzeum na Pomorzu Gdańskim. W bogatej kolekcji znalazły się ubiory, przedmioty codziennego użytku, broń, instrumenty, a także tipi łowców bizonów i wodza indiańskiego. Zachwyca bogata kolorystyka strojów, pióropuszy, niesamowite maski, ozdoby, naszyjniki, bransolety, amulety i totemy. Stare fotografie oraz tablice informacyjne znacznie poszerzają wiedzę na temat życia i zwyczajów Indian Ameryki Północnej. Po Wiosce oprowadza Leszek Michalik – znawca świata indiańskiego, podróżnik, autor wielu książek popularno-naukowych o Indianach oraz Joanna Mazurek – indianistka. Historie i ciekawostki, przedstawiane podczas wizyty w muzeum, opowiadane są z pasją i słucha się ich z zainteresowaniem. Na miejscu można nabyć książki o tematyce indiańskiej oraz różne pamiątki. Można też spróbować podpłomyków, pieczonych na kamieniu. Po wyjściu z muzeum długo jeszcze brzmią w uszach zasłyszane opowiadania, a przed oczami migają barwne stroje. Polecamy wybrać się w tą niezwykłą podróż do świata Indian, wszak chyba każdy z nas bawił się kiedyś w Indian.

Spacer po zaniemyskich uliczkach

Niegdyś miejscowość z prawami miejskimi, obecnie wieś, chętnie odwiedzana przez turystów z Poznania i okolic. Jako pierwsza powstała osada Niezamyśl, wzmiankowana już w 1239 roku. Obok niej zaczął rozwijać się Zaniemyśl, który otrzymał prawa miejskie w 1742 roku, od króla Augusta III. W centrum miasta wybudowano rynek, na którym organizowano jarmarki, co było przywilejem. Dalsza historia wiąże się z osobą hrabiego Edwarda Raczyńskiego, który w 1815 roku otrzymał wyspę na jeziorze, nazwaną od jego imienia Wyspą Edwarda, którą, zgodnie z ówczesną modą, przekształcił w romantyczne miejsce ze wspaniałym domem w stylu szwajcarskim. W XIX wieku połączono dwie leżące obok siebie osady, tworząc dzisiejszy Zaniemyśl. Turystów przyciąga w to miejsce przede wszystkim piękna przyroda, położenie nad Jeziorem Raczyńskim i zabytki. Obiektów noclegowych w Zaniemyślu nie jest zbyt wiele (Zaniemyśl noclegi – kliknij ), ale za to niektóre z nich są pięknie położone nad samym jeziorem. Z wyżywieniem w sezonie też nie powinniśmy mieć problemu.

Ulice Zaniemyśla

Spacer po zaniemyskich uliczkach warto rozpocząć od dawnego rynku, który w XVIII wieku był placem targowym. Jest to typowo małomiasteczkowy rynek z niską zabudową, pochodzącą z XVIII, XIX i początku XX wieku. Domy w większości są odnowione, niestety spotykamy także domy zniszczone, co trochę przygnębia, bo to przecież zabytki dawnej epoki. Obecnie rynek, obsadzony drzewami i krzewami, z alejkami spacerowymi, nazwany został placem Ryszarda Berwińskiego na cześć wielkopolskiego poety i folklorysty, urodzonego niedaleko Zaniemyśla. Jezdnia wyłożona kostką dodatkowo dodaje uroku temu miejscu. Opuszczając dawny rynek, kierujemy się na ulicę Poznańską, przy której znajduje się kościół p.w. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny oraz, pod numerem 7, najstarszy budynek zaniemyski z końca XVIII wieku, szachulcowo-murowany. Ulica Poznańska przechodzi w ulicę Raczyńskiego, dawne Planty, która obecnie została pięknie odnowiona – znajduje się tu fontanna, ławeczki, nowe nasadzenia. Przy końcu uliczki podziwiać można kościół pw. św. Wawrzyńca. Warto więc przespacerować się uliczkami Zaniemyśla, by poczuć klimat dawnych czasów i zobaczyć, jak miasteczko się zmienia.

Cześć!

Jak powiedziała kiedyś Elżbieta Dzikowska –

„Życie bez podróży jest jak potrawa bez soli.”

Zapraszamy na naszego bloga wszystkich, którzy w życiu chcą doświadczyć różnych smaków. Podpowiemy jak stworzyć dobrze przyprawione wyjazdy 😉 !